Formularz kontaktowy

 

Gone Home



  "Gone Home". Udowodnił wczoraj, że marzenia potrafią się spełniać. Bo jak to jest, że tytuł indie w którym nie ma dużo efektów, rozbudowanych mechanik i ukończenie jej nie trwa dłużej niż 2-3 godziny mógł zostać ogłoszony grą roku na PC?

PRODUCENT: The Fullbright Company
KATEGORIA: PC, Mac

PRZEDBIEGI

  "Gone Home" przewijało się kilkukrotnie przed moimi oczami to w reklamach, "let's play'ach" i tym podobnych, ale nigdy jakoś nie potrafiłem się zebrać żeby zagrać. Gra na pierwszy rzut oka przypominała mi horror typu "Amnesia", a gry tego typu mnie nie bawią. W końcu nadszedł VGX (stare Video Game Awards) i okazało się, że ta mała gra do której nie przywiązywałem większej wagi jest grą roku na PC. Nie czekałem długo - trzeba zagrać. Jestem świeżo po ukończeniu i czuje się jakbym grał w coś na zupełnie innym poziomie.


PIERWSZE KROKI

  Wcielamy się w postać Katie Greenbriar która przez ostatni rok podróżowała po europie. Rozgrywka rozpoczyna się gdy stoi pod drzwiami nowego domu rodzinnego, ale niestety nikogo nie ma. Główny cel rozgrywki to dowiedzieć się dlaczego dom jest pusty i co działo się z naszą rodziną przez ten rok. Tutaj odkrywać będziemy wskazówki rozrzucone po całym domu, ale nie w taki sposób jaki znamy z gier typu "point and click". Wszystkie elementy tej układanki są umieszczone w odpowiednim i tworzącym pewną ciągłość miejscu. Z rzeczy którymi mogę się podzielić w tej recenzji to to, że nasi rodzice i młodsza siostra niedługo po naszym wyjeździe przeprowadzili się do domu (a raczej olbrzymiej posesji). 


  Nasza siostra zmieniła szkołę i starała się poradzić sobie z wiekiem dojrzewania jak i z samym problemem tak nagłej zmiany środowiska, a rodzice starali się uporać z własnymi problemami. Ojciec autor książek który ma problemy z wydaniem swojego nowego dzieła i matka która przez to czuje się odtrącana przez swojego męża. Cała historia jest bardzo prawdziwa i można ją zaobserwować w wielu domach.  Muzyka to inny temat. Podczas ogólnej rozgrywki towarzyszy nam spokojne i w wielu momentach niezauważalne tło muzyczne. Natomiast to nie wszystko. Kiedy odwiedzamy pokoje rodziców i siostry możemy znaleźć kasety (tak, kasety - akcja rozgrywa się w 1995 roku!) które możemy włożyć do wieży Hi-fi i odsłuchać paru utworków.
  Głos jest kolejną częścią "dźwiękową" tej gry. Nasza siostra postanowiła pisać pamiętnik kiedy nas nie było. Jej głos towarzyszy nam przez całą rozgrywkę i tutaj kolejna wielka zaleta. Pani która podkładała głos odwaliła kawał dobrej roboty. Emocje są wyczuwalne mimo, że nawet nie widzimy jej twarzy. Wielki plus. W sumie próbowałem nawet opowiedzieć swej lubej tą historię, ale w moich słowach nie miała ona tak wielkiego przesłania jak ma w jej głosie.
  Druga rzecz która może irytować graczy to sama gra w sobie. Nie oszukując się żyjemy w erze w której dużo efektów, hordy przeciwników, latające pociski czy tam inne są raczej wyznacznikiem tego co fajne. Tutaj jest inaczej i może się okazać, że nie każdemu się to spodoba.


FABUŁA I AKCJA

  "Gone Home" to nie gra w której jest dużo akcji, nie ma też żadnych specjalnych efektów, grafika nie jest najlepsza. Twór Fullbright Company posiada jednak coś o czym twórcy często zapominają - fabułę. Tutaj odezwą się głosy oburzenia bo przecież każda gra ma fabułę! Fakt, ale fabuła w której "ten jest zły" i masz iść go pokonać nie jest godna miana fabuły. W "Gone Home" fabuła to jedyny sposób wciągnięcia gracza, dlatego też jest tak wielką zaletą tej gry. Poznając historię naszej rodziny przez ten ostatni rok szybko łapiemy się na tym, że te problemy są tak ludzkie, tak prawdziwe. To chyba jest tym czym "Gone Home" tak przyciągnął ludzi i nagrodzili go za to sowicie.


GRAFIKA I MUZYKA

  O grafice nie ma sensu wspominać bo nie jest ona ani powalająca ani bardzo słaba. Nie jest ważna. Chociaż powiem, że bardzo podobała mi się możliwość podniesienia prawie każdego obiektu w domu, obracania go w rękach i nawet przyglądania się poszczególnym elementom. Fajny bajer i tylko powiększa uczucie "normalności". 


CO IRYTUJE

  Podczas rozgrywki irytuje kilka rzeczy. Po pierwsze spodziewałbym się, że gra która otrzymała takie odznaczenie nie powinna mieć tak oczywistych błędów. Niestety ma, nie są duże i nie niszczą rozgrywki, ale są.

Komentarzy

Autor

Łukasz Błaszczyk

0   komentarze

Prześlij komentarz

Cancel Reply